Tak napisano
A, " />
Tak napisano
A, " />
Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;
Jest taki wiatr.
Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;
Jest taki mróz.
Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
Ani też "czuła pod miesiącem chwila" -
Lecz ciemny wiatr,
Lecz biały mróz.
Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
Jest taki deszcz.
Jest blask, co uda kobiety odsłania;
Jest taki blask.
Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
Ani ci w myśli "klejnot zaufania",
Lecz słony deszcz,
Lecz złoty blask.
Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;
Jest taki skwar.
Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;
Jest taka śmierć.
Oto na rośnych polanach Wesela
Z kości słoniowej unosi się wieża
Czysta jak skwar,
Gładka jak śmierć.
"Umarł ze strachu"
Tak napisano
A wszędzie tylko blachy i mury -
I sztywne dymy jak wzdęte fryzury
Nad przerażeniem dachów.
Pisał o ludziach przemienionych w szczury,
O krzywych chmurach jak cienie odwachu,
Deklinował kaźnie,
Koniugował tortury -
Gramatyk strachu.
Gdzie się narodził?
A narodził się czule -
I jak innych - go smoczkiem wytrwale karmiono,
Ale ujrzał nad globem czarownicę zieloną
I jej piersi szczerbate półkule.
I szewiectwo, co wbija ćwieczki w środek mózgu.
I mularstwo, co gipsuje usta i powieki -
I nierzadko zachodził pod rzeźnickie ścieki,
By długo słuchać plusku.
"Umarł ze strachu"
Tak napisano -
Pisano gwizdem za węgłami nocy...
Miarą epoki są tacy prorocy
Nad przerażeniem dachów.